Duszpasterstwo trzeźwości

Duszpasterstwo Trzeźwości to wspólnota, która powstała przed 13-laty przy kościele pw. NMP Niepokalanie Poczętej przy ul. Mariackiej, a od czterech lat dzięki życzliwości Ojców Franciszkanów zadomowiła się w tutejszym Sanktuarium.

Są wśród nas kobiety i mężczyźni, którzy sami poznali gorzki smak uzależnienia (najczęściej od alkoholu), zejścia na samo dno, często utraty bliskich, pracy, a co najgorsze -utraty godności. Przychodzą rodziny, które zaznały, a może leszcze doświadczają życia z kimś kto w dalszym ciągu pije, ćpa, ulega nałogowi hazardu.

Tu w tym pięknym franciszkańskim kościele u stóp Matki Bożej w Cudy Wielmożnej dziękujemy za otrzymane łaski i modlimy się w intencji tych, którzy jeszcze nie potrafią lub nie chcą zerwać z uzależnieniem.

Wierzymy w wielką moc modlitwy i w to, że wstawiennictwo Pani Poznania może uleczyć każdego człowieka.

Dla mnie piszącego te słowa łaska i dar trzeźwienia spłynął od Pana Boga przed 25-laty i wierze w to z mocą, że sprawiły ten cud modlitwy moich bliskich. Otrzymałem nowe życic i ogromny dar- Wiarę. Wiarę w to, że mogę stać się nowym, innym człowiekiem.

Aby to nowe człowieczeństwo mogło się realizować potrzebna jest wspólnota. Wdzięczny jestem Panu Bogu, że wśród wielu wspólnot jakie postawił na mojej drodze jest Duszpasterstwo Trzeźwości gdzie swoje miejsce znajdzie każdy, kto chciałby pogłębiać swoją wiarę i zgodnie z 11 krokiem AA „dążyć do coraz doskonalszej więzi z Bogiem”, a także ten, kto wątpi, przeżywa kryzysy, traci nadzieję.

Myślę, że spośród wielu form działania Duszpasterstwa Trzeźwości najważniejsze to: w każdą niedzielę o godz. 19.00 Mszę Św. w intencji trzeźwości; w każdy pierwszy piątek miesiąca godz. 21.00-22.00 adoracja Najświętszego Sakramentu i Modlitwa Różańcowa; w każdą pierwszą sobotę miesiąca godz. 10.30- 15.00 Dzień Skupienia dla osób uzależnionych, ich rodzin i przyjaciół.

Dwa razy w roku w okresie Adwentu i Wielkiego Postu spotykamy się na rekolekcjach, które stanowią ważne przygotowanie duchowe do Świąt.

Tradycyjnie już, w Niedzielę Palmową wychodzimy na sąsiadujące z kościołem Wzgórze Przemyśla i przy blasku świec modlimy się i rozważamy Drogę Krzyżową Jezusa. Na tych modlitewnych spotkaniach nie kończy się działalność Duszpasterstwa. Dzięki inicjatywie i zaangażowaniu jednego z naszych przyjaciół udało sie zorganizować i przeżyć piękną pielgrzymkę do Włoch, by w Bazylice św. Piotra modlić się u grobu Jana Pawła II. Były wyjazdy do Zakopanego i Krakowa, gdzie wielkim wydarzeniem siały się spotkania z kardynałem Stanisławem  Dziwiszem. Nie mogę nie wspomnieć o Święcie Trzeźwości, które od trzech lat DT współorganizuje na Cytadeli. Święto to poprzedzają „świadectwa” głoszone w kościołach Poznania w miesiącu sierpniu.

W ramach DT można uzyskać pomoc prawną, psychologiczną i duszpasterską, Bardzo pożyteczną inicjatywą są Mityngi Spikerskie. na które zapraszamy każdego, kto jest zainteresowany problemem alkoholizmu i sposobem radzenia sobie z nim, a które odbywają się w salce DT przy kościele w każdą niedziele o godz. 17.00.

Na zakończenie tej krótkiej informacji pragnę przedstawić opiekuna naszego Duszpasterstwa. Jest nim ks. Paweł Pawlicki, proboszcz parafii Chrystusa Króla w Chojnie, nie tylko nasz przewodnik duchowy, ale dla wielu oddany przyjaciel.

JT


Duszpasterstwo Trzeźwości – moja droga

Duszpasterstwo i Sanktuarium Matki Bożej to dar Nieba dla mnie. Poznałam ten cichy zakątek, tę boczną nawę z wizerunkiem Pani Poznania dość dawno, nie pamiętam dokładnie tej chwili.

Potem był dzień – dobry dzień, kiedy to Pani Poznania w pięknym „objazdowym” tronie – futerale zawitała w moje progi, gdy mieszkałam poza Poznaniem. To były cudowne  chwile! Mały pokoik, Maryja w kwiatach i ja, my wokół…

W tym to okresie spotkałam chorą, samotną osobę, która zalewała swe – tak nam się wydawało – bóle alkoholem. Chcieliśmy pomóc, ja byłam najbardziej wytrwała i jednocześnie nieświadoma, że jest to choroba. W ten sposób znalazłam się w zasięgu choroby alkoholowej, która to ogarnia wielu. Jak kamień wrzucony do wody zatacza kręgi – tak jest, gdy jedna osoba pije. Fale niepokoju, rozterki, zakłopotania, intensywnego poszukiwania… aż do całkowitej bezsilności. „Zalewają” coraz więcej ludzi będących w pobliżu tej osoby – całą rodzinę, przyjaciół, sąsiadów, pracodawców, pracowników.

Już nie da się schować głowy w piasek, jak struś. Wszystko widać – tzn. widzą wszyscy – tylko nie sam pijący i najbliższe osoby, że jest źle i trzeba szukać pomocy. Dobrze, że Bóg Miłosierny wysłuchuje wołania i daje Łaski. Mi też dał – poszłam po pomoc. Tak to widzę z perspektywy lat. Zadzwoniłam pod wskazany numer i poszłam na pierwsze spotkanie. Szłam na spotkanie ze znajomą osobą, a i tak mnie to kosztowało wiele, przełamać wstyd, uznać swoje zagubienie.

Dziś wiem, że ta wielość bólu, wstydu wynikała z mojej choroby współuzależnienia (czyli nadmiernej odpowiedzialności za to co działo się, a na co nie miałam wpływu). Wpływając widziałam przeciwne rezultaty, a tylko pozostawały rany – zawiedzonych nadziei, oszust, słów bez pokrycia itp.

Wiem również, że to był wielki dzień, wtedy to usłyszałam, ze mam się zająć sobą, bo jestem chora. To był mały – wielki cud! Zająć się sobą i edukować, aby mądrze być przy osobie z chorobą alkoholową, gdyż tutaj pomoc jest zupełnie inna.

Na szczęście, przyjęłam tę diagnozę zaraz, i podporządkowałam się propozycjom wychodzenia z tego kręgu zniewolenia (choć bez używek). Pojęcia nie miałam, że w tej chorobie „rządzą” inne prawa, że jest to specyficzna choroba. Zaczarowane koło zaprzeczeń, iluzji – choroba duszy, ciała i umysłu.

Ja widziałam przedtem głównie efekty niszczenia siebie, niszczące skutki picia. Chciałam miłością, tak jak pojmowałam na ten czas, pomagać! Dziś wiem, że to nie wystarcza, trzeba choć trochę wiedzy o chorobie i pokory. Przyjęłam sugestię, aby iść na grupę samopomocową – Grupę Rodzinną Al-Annon. Podjęłam pracę na programie dwunastu stopni. To działa! Tam usłyszałam o Duszpasterstwie Trzeźwości w Gostyniu, o możliwości pojechania na wyciszenie. I tak zaczęło się! Jednocześnie chodziłam systematycznie na Grupę Al-Anon, coraz bardziej odkrywałam że jest to program duchowy. Moje relacje z moją Siłą Wyższą – Kochającym Ojcem stawały się dojrzalsze, głębsze. Jeździłam też w miarę możliwości razem z innymi, na spotkania do Gostynia, Lichenia, Zakroczmia.

Potem przyszła chwila, że zapragnęliśmy Duszpasterstwa w Poznaniu, i stało się, z pomocą MARYJI. Pierwsze spotkanie pojawiło się na horyzoncie w Wigilię NIEPOKALANEGO POCZĘCIA. Był to dla nas znak Jej orędownictwa, i jednocześnie zachęta do realizacji próśb przekazanych w orędziach. Podjęliśmy prośbę wynagradzania, zadośćuczynienia objawionej już w 1925r siostrze Łucji. Do dziś spotykamy się, jak wtedy, w pierwsze soboty miesiąca na Dniu Skupienia wynagradzając za zło, powstające z nadmiernego picia, a potem dzieląc się doświadczeniem, siłą i nadzieją.

Drogi czytelniku wspieraj nasze wołanie o DAR ABSTYNENCJI w Rodzinach! Jeśli jesteś w kręgu choroby, to tym bardziej zapraszamy Ciebie i Twoich bliskich. Zapraszamy też wszystkich, którym bliska jest trzeźwość i trzeźwe myślenie. Im więcej nas będzie, tym potężniejszy będzie głos wołających o przemianę serc w rodzinach.

Z życzeniami pogody Ducha, Mieczysława